Moja teściowa przygotowywała to na każde wesele w latach 1975–2010. Wystarczą tylko 3 składniki, a ludzie wciąż pytają o przepis. Pełny przepis znajdziesz w pierwszym komentarzu.

glazura jest błyszcząca, a nie matowa. Do tego skórka łapie rumień (szczególnie na końcu pieczenia), a sos w miejscach, gdzie dotyka szkła i łapie temperaturę, gęstnieje mocniej — powstają te lepkie, „karmelkowe” brzegi.

To też wyjaśnia, czemu filet z piersi bywa tu kapryśny: jest chudszy i szybciej się przesusza. Da się go zrobić, ale nie ma tego samego efektu „bufetowego komfortu”.

Warto też wiedzieć jedną rzecz o napojach:

wersja klasyczna (z cukrem) działa najpewniej,

„zero/light” jest możliwe, ale glazura może być słabsza — wtedy pomaga dłuższa redukcja i mocniejsze rumienienie na