W ostatnich dniach bardzo o nim głośno

pierwsze miejsce w okręgu konińskim.

Zdobył 44 062 głosy i uzyskał mandat poselski.

Był to istotny etap jego kariery.

Przez wcześniejsze lata występował przede wszystkim jako organizator protestów i krytyk decyzji rządzących.

Po wyborach stał się częścią parlamentu.

Następnie objął stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Oznaczało to nowe obowiązki i konieczność uczestniczenia w pracach administracji państwowej.

Działalność polityczna wymagała także częstszej obecności w Warszawie.

Dla osoby mieszkającej ponad 200 kilometrów od stolicy oznacza to dodatkowe wyzwania organizacyjne.

Nie wiadomo jednak, w jaki sposóbrodzina szczegółowo organizuje wszystkie